Wywiad z autorką

Moja powieść jest osadzona w społeczeństwie, w którym kara śmierci nie została zniesiona, lecz wyewoluowała w szczególny system. O winie oskarżonych decyduje publiczne głosowanie przez Internet i telefon, odbywające się w ciągu siedmiu dni. W więzieniu jest siedem cel, każda na jeden dzień oczekiwania na wyrok. Na końcu oskarżony trafia do celi 7, gdzie ostatecznie przesądza się jego los.

W powieści jest kilka istotnych scenerii, ale jedna z najważniejszych to same cele śmierci i ich bezpośrednie otoczenie.

Chciałam, żeby były bardzo proste. Szukałam w Internecie pomysłów i inspiracji znalazłam to…

 

Spędziłam również dzień w starym wiktoriańskim więzieniu w Lincoln.

Wiktoriańskie więzienie w Lincoln

Moje cele śmierci wymagały jednak pewnego dookreślenia. Obok nich musiał być pokój przeznaczony na sesje oskarżonych z doradcą, a na końcu potrzebna była większa cela, stosowna do (potencjalnej) egzekucji, z przewidzianym miejscem dla widzów, którzy z kolei musieli mieć możliwość wejścia z innej strony, nie przez samo więzienie. Nie za dobrze mi idzie rysowanie, ale pomaga w rozplanowaniu wizji. Oto jak w mojej głowie wygląda układ pomieszczeń w Celi 7.

Roboczy szkic mojej wizji rozkładu cel i innych pomieszczeń

Kolejną ważną scenerią w książce jest obszar zwany Rises. Ludzie mający pieniądze, władzę i wpływy mieszkają w City albo przy pobliskich Avenues, a ci z drugiego końca drabiny społecznej skupiają się w dotkniętym nędzą blokowisku, gdzie wśród wysokich bloków straszą niezadbane skwery i pozabijane deskami sklepy.

Podobne obszary znajdują się w większości miast. Wybrałam się do najbliższego miasta i zrobiłam zdjęcia bloków, przestrzeni publicznych oraz pozamykanych na głucho sklepów.

To zdjęcie zrobiłam w Grimsby; niektóre stare budynki wyburzono.

Z wielkim zainteresowaniem spoglądałam na ludzi, jak przechodzą, co robią. Na tę część społeczeństwa często patrzy się z góry, z pogardą, snując domysły o jej życiu, podczas gdy w większości są to po prostu ludzie usiłujący przetrwać i zapewnić jak najlepszy byt swym rodzinom. Przypomniało mi to o zbrodniach istniejących w każdym wycinku społeczeństwa – tylko innego rodzaju.

Inspiracja scenerii przejścia pod estakadą w Celi 7.

Najprzyjemniej tworzyło się scenerię do fragmentów telewizyjnych. Program Sprawiedliwością Jest Śmierć ostatecznie kręcony jest w różnych studiach, zależnie od dnia. Dla zwykłych ,,wiadomości chciałam czegoś bardzo efektownego, wręcz efekciarskiego, dlatego oglądałam amerykańską telewizję, na przykład Fox News.

Kadr z programu na stronie internetowej Fox News.

Inną scenerię ma ,,Niedziela Sądu’​‌’​‌ z ,,gadającymi głowami’​‌’​‌. Zainspirował mnie gmach Old Bailey, który zwiedziłam poprzedniego lata, zanim zaczęłam pisać. Dowiedziałam się z zamieszczonej tam informacji, że publiczność może przychodzić na rozprawy. Poszłam tam więc i spędziłam kilka godzin, przyglądając się rozprawie i rozrysowując układ przestrzeni. Ze względów bezpieczeństwa nie wolno na rozprawy w Old Bailey wnosić żadnego sprzętu elektronicznego, ale uzbrojona w ołówek i papier, wykonałam szkic.

Szkic sali rozpraw w Old Bailey.

Uświadomiłam sobie, że w społeczeństwie, jakie stworzyłam w Celi 7, sąd Old Bailey nie służyłby do swoich pierwotnych celów. Ale pomyślałam, że jako ikoniczna budowla z tak bogatą historią byłby idealną lokalizacją do wykorzystania w rozwijającej się historii, i oto stał się ważną scenerią wydarzeń.

Mam nadzieję, że podobała się wam moja miniwycieczka po sceneriach. Mam też nadzieję, że jeśli (albo: kiedy!) przeczytacie Celę 7, dostrzeżecie w niej wpływy tych prawdziwych miejsc.

 

Wywiad pochodzi z portalu Serendipity Reviews, został udostępniony dzięki uprzejmości autorki.

 

 

 

 

Udostępnij
0